* PERCY *
Krzątałem się po domku szykując się do snu. Już miałem się
iść pod prysznic, kiedy usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
Podszedłem do wyjścia i otworzyłem je. Stała w nich blada Jenny.
- P-Percy, Chejron cię wzywa.
Wstałem i poszedłem z nią do Wielkiego Domu. Na tarasie stał centaur. Obok niego zobaczyłem Nico.
- Co się sta... - zacząłem
- P-Percy, Chejron cię wzywa.
Wstałem i poszedłem z nią do Wielkiego Domu. Na tarasie stał centaur. Obok niego zobaczyłem Nico.
- Co się sta... - zacząłem
-Leo
zaginął. - przerwał mi Nico. - Chejron chce, abyś to ty
poprowadził misję poszukiwawczą.
Zatkało
mnie. Okej, spoko, czemu nie.
- A więc mam iść do Wyroczni? - centaur przytaknął. - To gdzie jest teraz Rachel?
- Ostatnio widziałem jak się kłóci z Drew przy domku 10. - odparł Chejron.
- A więc mam iść do Wyroczni? - centaur przytaknął. - To gdzie jest teraz Rachel?
- Ostatnio widziałem jak się kłóci z Drew przy domku 10. - odparł Chejron.
-
Pójdziecie ze mną? - spytałem się moich towarzyszy. Kiwnęli
głową. Ruszyliśmy w stronę domku Afrodyty. Na szczęście Rachel
nadal ”rozmawiała” z córką bogi Miłości.
- Głupia! Po co to zrobiłaś!? - wrzeszczała Drew
- Głupia! Po co to zrobiłaś!? - wrzeszczała Drew
- Bo
inaczej nigdy nie mogłabym zwrócić twojej uwagi! To ważne!
- Phy. - córka Afrodyty zobaczyła nas. Odwróciła się i weszła do domku 10.
- Rachel, możemy pogadać? - powiedziałem. Wyrocznia popatrzyła na mnie. Potem zwróciła wzrok na Jenny.
- Kto to? - spytała.
- Rachel – Jenny, córka Nyks. Jenny – Rachel, nasza wyrocznia. - przedstawiłem je sobie. - możemy teraz przejść do ważniejszych spraw?
Wyjaśniłem rudowłosej całą sprawę. Dziewczyna zamyśliła się.
- Chodźmy w jakieś spokojniejsze miejsce. Bez nich. - powiedziała wskazując palcem na Jenny i Nico.
Ruszyliśmy w stronę lasu. Dotarliśmy do miejsca gdzie kiedyś walczyłem z Clarisse. Zanim się spostrzegłem zielona mgła otoczyła Rachel.
- Phy. - córka Afrodyty zobaczyła nas. Odwróciła się i weszła do domku 10.
- Rachel, możemy pogadać? - powiedziałem. Wyrocznia popatrzyła na mnie. Potem zwróciła wzrok na Jenny.
- Kto to? - spytała.
- Rachel – Jenny, córka Nyks. Jenny – Rachel, nasza wyrocznia. - przedstawiłem je sobie. - możemy teraz przejść do ważniejszych spraw?
Wyjaśniłem rudowłosej całą sprawę. Dziewczyna zamyśliła się.
- Chodźmy w jakieś spokojniejsze miejsce. Bez nich. - powiedziała wskazując palcem na Jenny i Nico.
Ruszyliśmy w stronę lasu. Dotarliśmy do miejsca gdzie kiedyś walczyłem z Clarisse. Zanim się spostrzegłem zielona mgła otoczyła Rachel.
Gdy drogę zagubi kowala dziecię
Noc,
Śmierć i Trójząb pomogą na szczęście
Jednak uśmiech na twarzach nie zagości długo
bo
nie wszyscy szczęśliwie do domu powrócąKiedy
wypowiedziała ostatnie słowa opadła na ziemię. Złapałem ją i
zaniosłem do Wielkiego Domu gdzie Nico i Jenny czekali na mnie.
Chłopak popatrzył na mnie.
- I co?
- Porozmawiamy w środku. - odparłem.
Położyłem Rachel na kanapie w salonie. Usiadłem obok niej. Nico i Jenny usiedli naprzeciwko mnie. Zauważyłem, że lekko dotykali się ramionami. Posłałem córce Nyks mordercze spojrzenie, ale ta nie zwróciła na to uwagi i dalej radośnie wpatrywała się w podłogę. Chejron stał za nimi. Powiedziałem im o przepowiedni. Centaur zmarszczył brwi.
- „Gdy drogę zgubi kowala dziecię” chodzi o Leo, to jest oczywiste. - powiedział po chwili. -
„Noc, Śmierć i Trójząb pomogą na szczęście” - Chejron popatrzył na nas. - Chodzi o was. A co do ostatnich dwóch wersów jest prawie pewne, że nie wszyscy przeżyją. - spojrzał na nas ze smutkiem. - No! Wracać do domków. Jutro wyruszacie. Będzie lepiej jak nikomu nie powiecie. - Centaur wygonił nas z Wielkiego Domu. Wychodząc wpadłem na satyra. W mroku zobaczyłem, że stały za nim dwie postacie. Przyjrzałem się bliżej i zauważyłem, że wpadł na mnie Grover. Zdziwiła mnie jego obecność. W końcu ostatnio miał masę spraw na głowie.
- Hej Percy. - powiedział. Wydawał się trochę poddenerwowany.
- Hej star...
- O bogowie! - przerwała mi pierwsza postać i podbiegła do mnie. - Ania jestem. O Zeusie! To naprawdę ty? Tsuna, chodź tu, to naprawdę on! - druga postać leniwie do mnie podeszła.
- Alex. Dla znajomych Tsuna. - dziewczyna wyciągnęła rękę. Uścisnąłem ją niepewnie. - Serio pokonałeś Kronosa? I naprawdę... - Tsuna nie dokończyła, ponieważ Ania znowu krzyknęła.
- Na gacie Hadesa! Nico! O bogowie!- podbiegła do mojego chłopaka i przytuliła go. Druga dziewczyna zrobiła to samo. Popatrzyłem ze zdziwieniem na Grovera. Ten tylko wzruszył ramionami i powrócił do miętoszenia skrawka swojej bluzki. Skierowałem wzrok na Nico. Był cały czerwony na twarzy. Ręce wisiały w powietrzu nie wiedząc co zrobić. Podszedłem do tych dziwaczek. - Możecie odczepić się od mojego chłopaka? - spytałem ze złością.
Dziewczyny odkleiły się od Nico i spojrzały na siebie. Nagle pisnęły jednocześnie, przybiły sobie piątki i zaczęły krzyczeć coś o Perico, OTP i innych bzdurach. Patrzyłem z szeroko otwartą buzią obok syna Hadesa wpatrując się w Anię i Alex. Ich radość przerwał Jason który przybiegł z mieczem w ręce. Miał na sobie piżamę i był rozczochrany.
- Co się dzieje? - spytał zaspany.
Dziewczyny po raz kolejny pisnęły i tym razem podbiegły do Jasona wtulając się w niego. Syn Jupitera stał zdziwiony.
- I co?
- Porozmawiamy w środku. - odparłem.
Położyłem Rachel na kanapie w salonie. Usiadłem obok niej. Nico i Jenny usiedli naprzeciwko mnie. Zauważyłem, że lekko dotykali się ramionami. Posłałem córce Nyks mordercze spojrzenie, ale ta nie zwróciła na to uwagi i dalej radośnie wpatrywała się w podłogę. Chejron stał za nimi. Powiedziałem im o przepowiedni. Centaur zmarszczył brwi.
- „Gdy drogę zgubi kowala dziecię” chodzi o Leo, to jest oczywiste. - powiedział po chwili. -
„Noc, Śmierć i Trójząb pomogą na szczęście” - Chejron popatrzył na nas. - Chodzi o was. A co do ostatnich dwóch wersów jest prawie pewne, że nie wszyscy przeżyją. - spojrzał na nas ze smutkiem. - No! Wracać do domków. Jutro wyruszacie. Będzie lepiej jak nikomu nie powiecie. - Centaur wygonił nas z Wielkiego Domu. Wychodząc wpadłem na satyra. W mroku zobaczyłem, że stały za nim dwie postacie. Przyjrzałem się bliżej i zauważyłem, że wpadł na mnie Grover. Zdziwiła mnie jego obecność. W końcu ostatnio miał masę spraw na głowie.
- Hej Percy. - powiedział. Wydawał się trochę poddenerwowany.
- Hej star...
- O bogowie! - przerwała mi pierwsza postać i podbiegła do mnie. - Ania jestem. O Zeusie! To naprawdę ty? Tsuna, chodź tu, to naprawdę on! - druga postać leniwie do mnie podeszła.
- Alex. Dla znajomych Tsuna. - dziewczyna wyciągnęła rękę. Uścisnąłem ją niepewnie. - Serio pokonałeś Kronosa? I naprawdę... - Tsuna nie dokończyła, ponieważ Ania znowu krzyknęła.
- Na gacie Hadesa! Nico! O bogowie!- podbiegła do mojego chłopaka i przytuliła go. Druga dziewczyna zrobiła to samo. Popatrzyłem ze zdziwieniem na Grovera. Ten tylko wzruszył ramionami i powrócił do miętoszenia skrawka swojej bluzki. Skierowałem wzrok na Nico. Był cały czerwony na twarzy. Ręce wisiały w powietrzu nie wiedząc co zrobić. Podszedłem do tych dziwaczek. - Możecie odczepić się od mojego chłopaka? - spytałem ze złością.
Dziewczyny odkleiły się od Nico i spojrzały na siebie. Nagle pisnęły jednocześnie, przybiły sobie piątki i zaczęły krzyczeć coś o Perico, OTP i innych bzdurach. Patrzyłem z szeroko otwartą buzią obok syna Hadesa wpatrując się w Anię i Alex. Ich radość przerwał Jason który przybiegł z mieczem w ręce. Miał na sobie piżamę i był rozczochrany.
- Co się dzieje? - spytał zaspany.
Dziewczyny po raz kolejny pisnęły i tym razem podbiegły do Jasona wtulając się w niego. Syn Jupitera stał zdziwiony.
- Dziękujemy ci za opiekę nad Nico. - powiedziały i zaczęły
płakać ze szczęścia. Chyba.
Na końcu podbiegły do mnie. Każda z jakąś książką w ręce. Zmrużyłem oczy próbując przeczytać tytuł. Niestety mrok i dysleksja uniemożliwiły mi to. Kątem oka zobaczyłem jak Grover szepcze coś Chejronowi.
- Percy podpiszesz się? - powiedziały równocześnie dziewczyny wyciągając w moją stronę książki.
Na końcu podbiegły do mnie. Każda z jakąś książką w ręce. Zmrużyłem oczy próbując przeczytać tytuł. Niestety mrok i dysleksja uniemożliwiły mi to. Kątem oka zobaczyłem jak Grover szepcze coś Chejronowi.
- Percy podpiszesz się? - powiedziały równocześnie dziewczyny wyciągając w moją stronę książki.
- Może wejdziemy do środka? - zaproponował zakłopotany centaur.
Wszyscy się zgodziliśmy, a Ania i Alex szeptały coś podekscytowane do siebie. Usiedliśmy na kanapach Rachel już zdążyła dojść do siebie. Dziewczyny usiadły obok Nico, co mnie wkurzyło. Wepchnąłem się między Anię a syna Hadesa. Ta zdawała się bardziej do niego legnąć.
- Grover, opowiedz wszystkim jak spotkałeś te dwie pół-boginie.
- Ej. To że są na terenie obozu, nie oznacza, że są od razu półkrwi. - zaprotestowałem. - Może to naprawdę zabłąkane śmiertelniczki.
- Nie wydaje mi się. - odparł centaur. - Grover, mów.
- No więc wracałem ze spotkania z Kaliną. Nagle wpadłem na nią. - pokazał palcem na Tsunę. - Krzyknęła żebym bardziej uważał. Odchodząc powiedziała „Narka Grover” i powiedziała Ani coś o nieuważnych satyrach. Pobiegłem za nimi i zaprowadziłem do Wielkiego Domu. Przez cały czas nawijały o tym, że są córkami Hadesa i o innych rzeczach z mitologi. - powiedział mój przyjaciel.
Spojrzałem na Anię. Dziewczyna cały czas się szczerzyła do nas. Alex zaś siedziała rozkraczona bawiąc się finką. Ciekawe skąd ją ma.
- To niemożliwe, żeby to były córki Hadesa. Przecież on nie mógł mieć dzieci. - przerwałem ciszę.
Ania wstała oburzona.
- Ależ to prawda! Wiem, że składał przysięgę na Styks. Ale w końcu pewnie się wkurzył, skoro jego bracia nie dotrzymali słowa. Jeśli to nie możliwe, to jakim cudem Jason z nami tu siedzi? Bez urazy, oczywiście. Osobiście cię wielbię. - zwróciła się do syna Jupitera.
- Dobra, ale skąd znasz nasze imiona? - spytał Nico.
Klaudia rzuciła mu na kolana książkę, którą wcześniej trzymała.
- „Dom Hadesa” - przeczytał Nico i pobladł.
- Wiemy o was wszystko. - powiedziała Tsuna nie odrywając wzroku od finki. Po chwili niechętnie wstała i wskazała na syna Jupitera, który podpisywał książkę Ani. - Jason Grace, syn Jupitera, pretor Obozu Jupiter, chodzisz lub chodziłeś z Piper Mclean, jako pierwszy dowiedziałeś się o sekrecie Nico, blizna na wardze pochodzi od zszywacza, którego próbowałeś zjeść. Mam kontynuować?
- Nie trzeba. - odparł Jason patrząc z przerażeniem na rzekomą córkę Hadesa.
Tsuna opadła na kanapę z westchnieniem. Chejron chrząknął. W tej samej chwili nad Tsuną wyświetlił się znak Hadesa. Siostra Nico nadal bawiąc się swoją finką uśmiechnęła się. Wyciągnęła rękę w stronę Ani. Dziewczyny przybiły sobie piątkę.
- A-ale jak to możliwe? - spytał się syn Hadesa.
Chejron wzruszył ramionami. Przyklęknął. Poszliśmy w jego ślady
- Witaj Alex, córko Hadesa, pana śmierci, boga zmarłych. - powiedział.
Wszyscy się zgodziliśmy, a Ania i Alex szeptały coś podekscytowane do siebie. Usiedliśmy na kanapach Rachel już zdążyła dojść do siebie. Dziewczyny usiadły obok Nico, co mnie wkurzyło. Wepchnąłem się między Anię a syna Hadesa. Ta zdawała się bardziej do niego legnąć.
- Grover, opowiedz wszystkim jak spotkałeś te dwie pół-boginie.
- Ej. To że są na terenie obozu, nie oznacza, że są od razu półkrwi. - zaprotestowałem. - Może to naprawdę zabłąkane śmiertelniczki.
- Nie wydaje mi się. - odparł centaur. - Grover, mów.
- No więc wracałem ze spotkania z Kaliną. Nagle wpadłem na nią. - pokazał palcem na Tsunę. - Krzyknęła żebym bardziej uważał. Odchodząc powiedziała „Narka Grover” i powiedziała Ani coś o nieuważnych satyrach. Pobiegłem za nimi i zaprowadziłem do Wielkiego Domu. Przez cały czas nawijały o tym, że są córkami Hadesa i o innych rzeczach z mitologi. - powiedział mój przyjaciel.
Spojrzałem na Anię. Dziewczyna cały czas się szczerzyła do nas. Alex zaś siedziała rozkraczona bawiąc się finką. Ciekawe skąd ją ma.
- To niemożliwe, żeby to były córki Hadesa. Przecież on nie mógł mieć dzieci. - przerwałem ciszę.
Ania wstała oburzona.
- Ależ to prawda! Wiem, że składał przysięgę na Styks. Ale w końcu pewnie się wkurzył, skoro jego bracia nie dotrzymali słowa. Jeśli to nie możliwe, to jakim cudem Jason z nami tu siedzi? Bez urazy, oczywiście. Osobiście cię wielbię. - zwróciła się do syna Jupitera.
- Dobra, ale skąd znasz nasze imiona? - spytał Nico.
Klaudia rzuciła mu na kolana książkę, którą wcześniej trzymała.
- „Dom Hadesa” - przeczytał Nico i pobladł.
- Wiemy o was wszystko. - powiedziała Tsuna nie odrywając wzroku od finki. Po chwili niechętnie wstała i wskazała na syna Jupitera, który podpisywał książkę Ani. - Jason Grace, syn Jupitera, pretor Obozu Jupiter, chodzisz lub chodziłeś z Piper Mclean, jako pierwszy dowiedziałeś się o sekrecie Nico, blizna na wardze pochodzi od zszywacza, którego próbowałeś zjeść. Mam kontynuować?
- Nie trzeba. - odparł Jason patrząc z przerażeniem na rzekomą córkę Hadesa.
Tsuna opadła na kanapę z westchnieniem. Chejron chrząknął. W tej samej chwili nad Tsuną wyświetlił się znak Hadesa. Siostra Nico nadal bawiąc się swoją finką uśmiechnęła się. Wyciągnęła rękę w stronę Ani. Dziewczyny przybiły sobie piątkę.
- A-ale jak to możliwe? - spytał się syn Hadesa.
Chejron wzruszył ramionami. Przyklęknął. Poszliśmy w jego ślady
- Witaj Alex, córko Hadesa, pana śmierci, boga zmarłych. - powiedział.
* * *
Nie mam do przekazania wam jakiś mega ważnych informacji. Chcę tylko powiedzieć, że rozdziały będę dodawać w piątki :3 . Dedykuję ten rozdział Córce Hadesa i Tsunie (czy jak to tam się odmienia :) ) . Teoretycznie dzięki nim powstał cały ten rozdział.
Nie mam do przekazania wam jakiś mega ważnych informacji. Chcę tylko powiedzieć, że rozdziały będę dodawać w piątki :3 . Dedykuję ten rozdział Córce Hadesa i Tsunie (czy jak to tam się odmienia :) ) . Teoretycznie dzięki nim powstał cały ten rozdział.
'Klaudia opadła na kanapę z westchnieniem.'
OdpowiedzUsuńEj chwila... Ja też tu jestem?! o.O
Ekhem, jeszcze nie. Po prostu pomyliło mi się z Tsuną ;-;
UsuńSUUUUUUPPPPPPPPEEEEEEERRRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na następny!!!! ;)
Córka Hadesa nadmiernie emanująca radością ;)
Czyli jednak ktoś mnie docenia :')
UsuńA ja to co? Powietrze? ;w;
UsuńTy się nie liczysz xD
UsuńGenialny rozdział! :D
OdpowiedzUsuńCzyli Nico ma 2 siostrzyczki które czytały całą serię Percy'ego Jacksona i Olimpijskich Herosów..
Nie powiem, ciekawy pomysł.
Już nie mogę się doczekać następnego piątku XD
"2 siostrzyczki" to sie jeszcze okaże xDDDDD
UsuńHmm..
UsuńI czekać aż do piątku ;A;
Warto XD
Ale to, czyją ona okaże się córką, będzie dopiero w 10 rozdziale xD
UsuńSuper!!!! Sory ze tak późno komentuje ale nie zauwazylam rozdziału.
OdpowiedzUsuńEj ja tez chcem tu byc! Na tym twoim boskim blogu <3<3<3